Przed głośnym związkiem z Tadlą, miał żonę. "To nie ja, a ona mnie zostawiła"
Jarosław Kret we wspomnianej rozmowie mówił, jak czuje się chwilę przed pięćdziesiątką. To fajne miejsce. Kolejne 50 lat rezerwuję na życie razem z Beatą - zapewnił z dumą.
Na siłownię nie mam czasu. Ale zdrowo się odżywiam, nie zaniedbuję się. Trzeba żyć higienicznie i trzeba być aktywnym. Ja jestem niezwykle aktywny. Dziś pracuję od 4 rano do 21, czwarty dzień z rzędu. Nie mam czasu na głupią rozrywkę. Na wysiadywanie przed telewizorem albo włóczenie się po klubach. Nie potrzebuje tego - stwierdził na łamach "Vivy!" w 2013 roku.
Życie zawodowe mam tak intensywne, że nie potrzebuję żadnej stymulacji. A słyszę, że jestem bawidamkiem, Iwem salonowym czy też podstarzałym playboyem. Bzdura - oznajmił.
Zapoznaj się z pełną treścią przy użyciu darmowego konta
Zaloguj się teraz, aby uzyskać nieograniczony dostęp do naszych ekskluzywnych artykułów, pogłębionych treści i eksperckich materiałów