W "Hotelu Paradise" znów zawrzało, a Andrzej i Michał pokazali, że ego w tej edycji to temat rzeka. W 23. odcinku nie poszło o zazdrość, lojalność ani strategię, lecz o coś znacznie bardziej pierwotnego, czyli o to, kto jest bardziej pociągający. Wystarczyło kilka zdań, by niewinna rozmowa zamieniła się w jedną z największych awantur sezonu.
Eskalacja konfliktu. W "Hotelu Paradise" prawie doszło do bójki
Andrzej, który po niesnaskach z Natalią zaczął szukać atencji u Oliwii, na oczach jej partnera rozpoczął nachalny flirt. Po stanowczej reakcji Michała nie dawał jednak za wygraną i wdał się z nim w ostrą kłótnię. Alkohol w tym przypadku z pewnością nie pomógł. W przypływie pewności siebie Andrzej stwierdził, że to on ma największe powodzenie u kobiet w willi. Michał, zamiast zbyć temat żartem, postanowił zweryfikować te słowa i zapytał uczestniczki o ich typ. Pomysł, który w teorii miał być zabawny, w praktyce okazał się detonatorem.
Zapoznaj się z pełną treścią przy użyciu darmowego konta
Zaloguj się teraz, aby uzyskać nieograniczony dostęp do naszych ekskluzywnych artykułów, pogłębionych treści i eksperckich materiałów