Dwudziesty odcinek "Hotelu Paradise 11" pokazał, że rajskie życie ma się nijak do sielanki. Wiktoria biegała za Milanem jak cień, Agata dostała najgorętsze powitanie, jakie tylko można sobie wyobrazić, a Kuba po raz kolejny udowodnił, że jego serce ma więcej zakamarków niż cały hotel razem wzięty. Krzyki, łzy, zazdrość i noc w singlówce, tym razem emocje kipiały od pierwszej do ostatniej minuty.
Wiktorii i Milanowi puszczają nerwy: "Witamy ku*wa w raju!"
Wiktoria znów znalazła się w centrum wydarzeń i, delikatnie mówiąc, nie była to rola drugoplanowa. Po nieudolnych próbach rozmowy i skłonienia uczestnika do strategicznej wymiany zdań tej dwójce całkowicie puściły nerwy. Milan zaczął przy Agacie ubliżać Wiktorii, sugerując jej mącenie w parach i nieustanne zmienianie obiektu swoich zainteresowań.
Zapoznaj się z pełną treścią przy użyciu darmowego konta
Zaloguj się teraz, aby uzyskać nieograniczony dostęp do naszych ekskluzywnych artykułów, pogłębionych treści i eksperckich materiałów