Nie Meghan, nie Harry, nawet nie księżna Diana. Największy i najbardziej żenujący skandal w historii brytyjskiej monarchii wybuchł w 1993 roku i miał jedno słowo klucz: "tampon". Tak, dobrze czytacie. Książę Karol, obecny król Wielkiej Brytanii, znalazł się w centrum afery znanej jako "Camillagate", a przez bardziej tabloidalne media "Tampongate". Wszystko za sprawą rozmowy telefonicznej z Camillą Parker Bowles, która ujawniła zaskakująco intymną stronę życia następcy tronu.
Podsłuch, który przeleżał cztery lata w szufladzie. Jak amator nagrał następcę tronu
Rozmowa została nagrana w grudniu 1989 roku przez radioamatora, który, jak sam twierdził, przypadkowo przechwycił sygnał analogowego telefonu bezprzewodowego. Nagranie miało trafić do prasy znacznie wcześniej, ale przez kilka lat krążyło jedynie w dziennikarskich kuluarach. Powodem były obawy przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi i wątpliwości co do autentyczności nagrania. Dopiero gdy stało się jasne, że jest prawdziwe, "Sunday Mirror" zdecydował się opublikować transkrypcję w styczniu 1993 roku. Wybuchł skandal o zasięgu międzynarodowym.
Zapoznaj się z pełną treścią przy użyciu darmowego konta
Zaloguj się teraz, aby uzyskać nieograniczony dostęp do naszych ekskluzywnych artykułów, pogłębionych treści i eksperckich materiałów