TYLKO U NAS: Tak wyglądał wyjazd z "MasterChefem" do Aten. "To był prawdziwy luksus - serwowano nam 'liście' nadziewane ślimakami"

Nasza reporterka poleciała z "MasterChefem" do Aten, gdzie na żywo oglądała fragment półfinału programu. Specjalnie dla czytelników Pudelka VIP postanowiła zdradzić, jak TVN zorganizował wyjazd dla dziennikarzy. Oj, było na bogato! Poznajcie szczegółową relację.

Kulisy wyjazdu z "MasterChefem"Kulisy wyjazdu z "MasterChefem"
Źródło zdjęć: © Pudelek Exclusive
Merlot

Środa: wylot i kolacja nie z tej ziemi

Stacja TVN zorganizowała wyjazd prasowy dla dziennikarzy z ośmiu redakcji, którzy uczestniczyli w nagrywaniu półfinału "MasterChefa". Wśród wybrańców nie zabrakło również naszej reporterki, która na niespełna pięć dni poleciała do Aten. Wieczorem, po dotarciu, uczestnicy wzięli udział w kolacji degustacyjnej w restauracji Delta. Koszt takiej przyjemności, składającej się z dwóch menu i dwunastu pozycji, wynosi ponad 2000 zł dla dwóch osób.

Zorganizowano nieziemską kolację w restauracji z dwiema gwiazdkami Michelin. To był prawdziwy luksus - serwowano nam dania o nieoczywistych smakach i kształtach, na przykład "liście" nadziewane ślimakami morskimi, chlebem w kształcie grzyba czy gąsienicę, która okazała się deserem - zaczęła Simona.

Czwartek: wywiady na szczycie Likavitos

Na drugi dzień zaplanowano wywiady z jurorami, które odbyły się w rajskich okolicznościach na wzgórzu Likavitos, po czym dziennikarze udali się na wspólny lunch. Jak wspomina to reporterka Pudelka?

Wybrane dla Ciebie