Dwunasty odcinek "Hotelu Paradise" zaczął się jak poranek po burzy. Po Pandorze emocje jeszcze nie opadły, a przed Rajskim Rozdaniem każdy pilnował własnego wizerunku jak skarbca. Szybko okazało się jednak, że gra bywa bezlitosna, bo po pechowej konkurencji Julia i Mikołaj pożegnali się z programem, a w willi zamieszkał nowy uczestnik, Andrzej. Na pierwszy plan wyszło to, co zwykle spycha się pod dywan, czyli rozmowy, których nikt nie chce, a wszyscy potrzebują.
Zapoznaj się z pełną treścią przy użyciu darmowego konta
Zaloguj się teraz, aby uzyskać nieograniczony dostęp do naszych ekskluzywnych artykułów, pogłębionych treści i eksperckich materiałów