"Zakochany bałwan" - najgorszy film świąteczny, który musisz zobaczyć? "Niejedna jurna ciotka się przy tym zaśmieje!"

Świąteczne komedie romantyczne rządzą się swoimi prawami i są idealną definicją "guilty pleasure". Nowa produkcja Netflixa "Zakochany bałwan" wystawia jednak widzów na prawdziwą próbę, a internauci szybko ogłosili ją "najgorszym bożonarodzeniowym filmem ever". Obejrzeliśmy ten cud kinematografii, żebyście wy nie musieli, ale pójdziemy pod prąd - to jest tak złe, że aż dobre! Już śpieszymy na saniach z wyjaśnieniami dlaczego.

Recenzja filmu "Zakochany bałwan"
Recenzja filmu "Zakochany bałwan"
Źródło zdjęć: © GETTY, Instagram
Piotr Grabarczyk "Grabari"

Netflix stał się nieoczekiwanie centrum odwykowym przygasłych gwiazdek lat minionych, na które u streamingowego giganta zawsze czeka talerz dla zbłądzonego wędrowca. A raczej niskobudżetowy film, który nawet nie próbuje być dobry i przyciąga widzów przed ekrany jedynie nostalgią. W tym szaleństwie jest jednak metoda, bo w ten sposób prawdziwy renesans swojej kariery zaliczyła Lindsay Lohan. Aktorka podpisała pakt z netflixowym diabłem opiewający na trzy produkcje filmowe, począwszy od świątecznej komedii "Niezapomniane święta".

Witamy w Pudelku VIP!
Treść dostępna za darmo po zalogowaniu

Kulisy największych show-biznesowych wydarzeń, sondy, quizy, komentarze. Dołącz do naszej społeczności, by mieć wszystko, co w Pudelku najlepsze.